Jesteś na stronie Duńskiego Instytutu Kultury w Polsce  Nasze biura na świecie Created with Sketch.
EN/PL
17 · 08 · 2018

Maria Bjerregaard: Moja podróż do pięknej Polski

Jestem Maria. Mam 27 lat i pochodzę z Danii. W ostatnim czasie miałam zaszczyt uczestniczyć w międzynarodowym festiwalu filmowym Nowe Horyzonty, a także warsztatach dla młodych krytyków filmowych A Sunday in the Country. Oto moja opowieść o jednym z najlepszych tygodni w moim życiu.

 

Kiedy dostałam zaproszenie na warsztaty i festiwal filmowy w Polsce, nie mogłem w to uwierzyć. Przez kilka miesięcy pisałam recenzje i wiadomości filmowe, więc to, że chcieli mnie reprezentować, było wielkim zaszczytem. Przed festiwalem pisałam teksty dla FilmBuzz.dk. Gdy portal ten zawiesił działanie, wciąż byłam podekscytowana w poszukiwaniach inspiracji i nowych znajomości.

 

Przed rozpoczęciem warsztatu postanowiłam spędzić kilka dni we Wrocławiu. To był mój pierwszy raz w Polsce, więc chciałam zanurzyć się we wszystkim, co dotyczy tego miejsca i festiwalu filmowego. Przyjechałam do Wrocławia 26 lipca. Zostałam również zaproszona na ceremonię otwarcia. Było ono zarówno ekscytujące, jak i nieco dezorientujące, ponieważ większość przemówień była w języku polskim. Jednak pracownicy byli naprawdę mili i wyrozumiali, co bardzo mi pomogło.

 

Trzy pierwsze dni we Wrocławiu spędziłam na festiwalu filmowym Nowe Horyzonty, oglądając mnóstwo filmów i próbując zobaczyć trochę miasta. Co więcej – próbując przetrwać nieznośnie upalną pogodę!

 

W niedzielę spotkałam się z resztą krytyków filmowych i od razu zaczęliśmy się dogadywać. Połączyła nas miłość do filmów, ale co najważniejsze, mogliśmy rozmawiać o wszystkim, co było dla mnie ogromną ulgą. Wszyscy spotkaliśmy się w kinie Nowe Horyzonty i ruszyliśmy do Zagórza Śląskiego, zaraz za Wrocławiem. To było jedno z najpiękniejszych miejsc, jakie widziałam. Jeśli kiedykolwiek będziecie mieć okazję zobaczyć Polskę – musicie tam pojechać!

Pierwsza noc polegała głównie na wzajemnym poznawaniu się – przedstawianiu się i kosztowaniu narodowych drinków. Popełniłam błąd (może trochę celowo), mówiąc im, że następnego dnia mam urodziny. O północy wszyscy zaczęli śpiewać w 6 różnych językach. To były jedne z moich najlepszych urodzin!

 

Następne dni wypełnione były filmami, spotkaniami z reżyserami, kolacjami i długimi rozmowami. Zazwyczaj zaraz po obudzeniu się,  pływaliśmy w jeziorze, jedliśmy śniadanie, potem oglądaliśmy filmy i dyskutowaliśmy o nich.

 

Po kilku dniach wróciliśmy na festiwal – istne szaleństwo! Odkryłam także festiwalowy Klub Arsenał. Tam poznałam uczestników poprzednich edycji festiwalu. Bawiliśmy się wyśmienicie.

Ale hej – byliśmy też na wakacjach!

 

Byłam jednym z ostatnich uczestników, którzy opuścili festiwal, ponieważ chciałam tego wszystkiego doświadczyć. I nie żałuję tego ani trochę. To było cudowne doświadczenie – szczególnie dla początkującego krytyka filmowego. Odkryłam, że wciąż muszę się wiele nauczyć. Ale o to chodzi w warsztatach – wzajemne inspirowanie się i próba tworzenia czegoś nietuzinkowego. Nie tylko spotkałam ludzi z takim samym zainteresowaniem jak ja – poznałam przyjaciół na długie lata. Zdecydowanie polecam to doświadczenie wszystkim, którzy uwielbiają filmy i zajęcia w grupie.

Do Danii wróciłam z nową energią, a dzięki temu niesamowitemu doświadczeniu mam jeszcze więcej zapału do napisania pracy licencjackiej.

 

Maria Bjerregaard